dzień bez samochodów w Brukseli

17 września był w Brukseli dzień bez samochodu. Ale trochę inaczej niż bywa to organizowane to w Polsce. Jak ma być Bruksela bez samochodów, to będzie Bruksela bez samochodów czyli zakaz. Taki najnormalniejszy zakaz. Nie można i już, nie to, że maraton biegnie i 3 godziny nie da się jedną ulicą przejechać albo w piątkowy wieczór jedzie Masa (jak kiedyś w Warszawie bywało). Nie można. Chyba, że ma się specjalne pozwolenie. A jak nie ma, to trzeba czymś innym, tzw. publicznym. Autobus, metro, tramwaj. Jest w czym wybierać, a i jeszcze jedna ważna rzecz, za darmoszkę. Wielkie to kwoty nie są, ale zawsze przyjemniej jest, jak się ma świadomość, że oficjalnie, legalnie i wygodnie jedzie się za darmo. Albo prywatnie, rowerem czy hulajnogą. I jaki efekt? Proszę bardzo, to wykres pokazujący jak stężenie zanieczyszczeń się zmieniało podczas tego dnia. 

Czerwona linia – podczas weekendu bez samochodów, pomarańczowe słupki to podczas dnia roboczego a niebieskie to niedziela. Jest różnica? W samej Polsce, rocznie umiera z powodu chorób powodowanych zanieczyszczeniem powietrza ok. 50 tysięcy ludzi! 

Dodaj komentarz