Hel 3 Jarosław Grzędowicz

Ktokolwiek czytał Pana Lodowego Ogrodu myślę, że mocno się zawiedzie Helem 3. Ta książka jest po prostu słaba i to z kilku zupełnie różnych powodów.

Po pierwsze Grzędowicz dał upust swojemu politycznemu zaangażowaniu – w zasadzie cały wątek ziemski książki jest alegorią tego co się dzieje z Polską i jej relacji z Unią Europejską. Wizja jest słabiutka, naiwna i bardzo jednostronna, nie chcę pisać o szczegółach, ale wg autora, to najlepsze już było (tak oceniam, że to były lata 80-te) i wszystko potem jest psuciem tego wspaniałego świata.

Po drugie mam skojarzenia z Sienkiewiczem, on pisał ‚ku pokrzepieniu serc’ (cytat z pamięcia) tak jak Grzędowicz. W zasadzie wszyscy pozytywni bohaterowie książki to Polacy. Mimo, że Polska jest typowym kondominium UE, zarządzaną jak folwark do przechowywania narodu, to Polacy nie dają się temu wrednemu zarządcy. Super bogacz jest Polakiem, najemnicy to też Polacy, i cały główny wątek to mesjańska misja Polaków, którzy mają zmienić porządek światowy.

Po trzecie ona jest słabo napisana. Główny bohater ma być takim niesfornym luzakiem, a jest niejakim i nie wiadomo czego chce w swoim życiu. Podobnie z całą resztą postaci, które się przewijają. Książka jest jak sklejona z 3 różnych, by w ostatnim rozdziale zrobić woltę i dopisać początek 4 książki.

Zakończenie to inna sprawa, mi się ten pomysł spodobał, chociaż jak czytałem inne opinie, jestem raczej jednym z nielicznych. Część księżycowa jest zdecydowanie najlepsza, mimo, że autor ‚poleciał sztampom’ i jak zwykle przedstawił Rosjan w kosmosie w sposób stereotypowy.

5/10

 

Dodaj komentarz