Stanisław Lem Niezwyciężony

Stanisław Lem napisał książkę Niezwyciężony w Krakowie w latach 1962-63, czyli 55 lat temu. To kawał czasu… Nie było Internetu, komórek czy nawet przyzwoitej kolorowej telewizji (w Polsce). Z książkami czy filmami s-f czasem jest taki problem, że się starzeją dużo szybciej, ponieważ rzeczywistość potrafi w 2 dekady wyprzedzić najbardziej zaawansowane pomysły autorów. A ja wracam do Lema po ponad 30 latach – zaczytywałem się w nim pod koniec szkoły podstawowej (mając ok. 13-14 lat). Pamiętam jak usilnie próbowałem przebrnąć przez Kongres futurologiczny, było ciężko, ale jakoś dałem radę, ponieważ nie były to Dziennki gwiazdowe…

Nie tylko świat się zmienił ale również ja, więc miałem duże obawy, czy się nie rozczaruję. Ale nie, nie rozczarowałem się. Wręcz przeciwnie, wiem dlaczego Lem wielkim pisarzem był.

Niezwyciężony jest z pozoru prostą opowieścią z gatunku ‚rakiety i podboju kosmosu’. Statek kosmiczny, zwany Niezwyciężonym, leci z misją wyjaśnienia zagadki zaginięcia innego statku na planetcie Regis III. Jest zagadka, jest statek, są naukowcy ze statku, jest bohater i nieznane otoczenie planety. Ale w tym wszystkim jest jeszcze drugie dno, a raczej kilka den. Jest pytanie o życie, ewolucję czy człowieczeństwo, jednocześni autor umieszcza wiele symboli, które wplatają się w wątki filozoficzne. Przecież tytułowy Niezwyciężony to statek kosmiczny, którego bliźniacza jednostka została pokonana. A to wszystko świetnie napisane, bez jednego zbędnego zdania, nawet pomysły Lema na pewne rozwiązania techniczne zupełnie nie rażą i nie czynią anachrnonicznego dzieła.

A jak dodać do tego produkcję, a raczej jak jest reklamowany audiobook, superprodukcję, to mamy mistrzowską mieszankę. Czubówna i Olbryski to najbardziej znane postacie firmujące tę pozycję. Jest muzyka, dialogi i głos Czubówny jako narratora robią niesamowite wrażenie. Świetne!

Bardzo polecam! 9/10 (nie daję 10 chyba tylko z ostrożności, może coś trafi się jeszcze lepszego (?), tego wykluczyć nie mogę)

Dodaj komentarz